CUDA ISTNIEJĄ,TYLKO MUSISZ POMÓC IM SIĘ WYDARZYĆ

CUDA ISTNIEJĄ,TYLKO MUSISZ POMÓC IM SIĘ WYDARZYĆ

Witajcie Kochani! 

Właściwie, to powinnam zacząć „Kochane”, bo dzisiejszy post skierowany będzie do Was,drogie Panie. Dlaczego? Czas skończyć ze stereotypami oraz kojarzeniem siłowni i ćwiczeń siłowych tylko i wyłącznie z mężczyznami. Na tyle jest to zakorzenione w tradycji sportu,że nawet same często boimy się pójść na siłownię i złapać za sztangę. Uwierzcie! Nie ma czego! Poniżej znajdziecie zbiór argumentów, które, mam nadzieję, zmienią Wasz punkt widzenia, bo warto otworzyć się na ćwiczenia siłowe, nawet, jeśli jesteśmy kobietami. To co, zaczynamy!

Co jest przyczyną naszej rezygnacji z siłowni oraz ćwiczeń z wolnymi ciężarami?

  • męska sylwetka,
  • nienaturalny wygląd,
  • nadmierny przyrost mięśni,
  • utrata kobiecości,
  • brak pewności siebie,
  • przekonanie o swojej słabości fizycznej,
  • ubiór, który nie zamaskuje niedoskonałości figury,
  • obecność innych ludzi, którzy zobaczą, że jesteśmy spocone i mamy czerwoną twarz.

1.  HORMONY

Pierwsza i jedna z najbardziej istotnych różnic, która chroni nas,kobiety, przed uzyskaniem męskiej sylwetki rodem z zawodów kulturystycznych.  Hormonem powiększającym mięśnie jest TESTOSTERON, który owszem, jest produkowany również przez nasze organizmy, ale w znacznie mniejszym stopniu niż u mężczyzn. Początkowo, podczas ćwiczeń siłowych, zarówno u nas, jak i u mężczyzn, poziom testosteronu wzrasta, aczkolwiek w naszym przypadku jego poziom reguluje się już około po miesiącu ćwiczeń. Później naturalnie stabilizuje się,a bywa często tak,że jego poziom nieznacznie spada.

2. ENERGIA

Tak, mając mięśnie nasze organizmy potrzebują więcej energii. Czyli im więcej mamy tkanki mięśniowej, tym więcej kalorii spalamy. Dzięki ćwiczeniom siłowym budujemy odpowiednią ilość tej tkanki, przez co,w późniejszym czasie, spalamy kalorie nawet podczas snu, ponieważ metabolizm pozostaje wciąż na wysokim poziomie.

3. KOŚCI

Treningi z obciążeniem nie tylko wzmacniają siłę i wytrzymałość, ale także zwiększają gęstość i objętość kości.A czy to nie właśnie kobiety częściej cierpią z powodu osteoporozy?

4. WIARA W SIEBIE

Tak, tutaj znowu przyda nam się silna osobowość i wiara w siebie. Musimy pamiętać,że nie zaczynamy ćwiczeń od ciężaru 20kg, 30kg, przerażającej większość kobiet sztangi, czy „pompowania” bicepsów hantlami większymi od naszej głowy. To nie tak. Tak jak do każdych innych ćwiczeń,to tych siłowych przygotowujemy się małymi krokami. Zaczynamy od niewielkich ciężarów, stopniowo je zwiększając. Z rosnącą pewnością siebie poszerzamy różnorodność wykorzystywanych podczas treningów obciążeń. Zobaczycie, ile dumy w Was będzie w momencie,kiedy zrobicie bezbłędny przysiad z obciążoną sztangą na plecach. Uwierzcie dziewczyny, dla takich chwil warto żyć! A swoją drogą,czy gdy pierwszy raz poszłaś na ukochaną zumbę czy zajęcia latino fit,od razu znałaś wszystkie układy?

5. „TERMINATORKA”

Co to, to nie. Trening siłowy, moje drogie, nie zrobi z Was mężczyzny z głową kobiety,mogę Wam to zagwarantować. Przede wszystkim na siłę mięśni ma wpływ przystosowanie układu nerwowego naszego organizmu do pracy z większym ciężarem. Mówiąc prościej, mięśnie o podobnej wielkości mają inną siłę u osoby trenującej z ciężarem,niż u o osoby, która ten etap aktywności fizycznej omija szerokim łukiem. Owszem, mięśnie stają się bardziej widoczne, ale jest to tylko i wyłącznie ich zarysowanie, głównie za sprawą ubytku tkanki tłuszczowej.

6. SYLWETKA

Trening siłowy połączony z treningiem interwałowym to najlepsza droga, do uzyskania wymarzonej, seksownej, kobiecej sylwetki. Jędrne ciało. Smukłe uda. Lekko zarysowane mięśnie. Uniesione pośladki. Płaski brzuch. Siła. Wytrzymałość. Duma. Czy nie brzmi jak marzenie? Oczywiście, ale jak każde inne, jest do spełnienia!

7. KORZYŚCI

Regularne ćwiczenia na siłowni z obciążeniem, nie tylko poprawią szybkość i sprawność Waszego metabolizmu oraz ogólny wygląd sylwetki, czy wytrzymałość. Jest wiele innych korzyści, gdy zdołacie się przemóc i zaczniecie tak ćwiczyć. Należą do nich:

  • zwiększenie funkcji stabilizujących ciało,
  • zwiększenie gibkości,
  • wyższy poziom energii utrzymujący się nawet po treningu,
  • zwiększenie precyzyjności ruchów,
  • polepszenie samopoczucia,
  • zwiększenie tzw.”siły maksymalnej”, czyli mówiąc prościej rozwój granicy wytrzymałości,
  • poprawa sprawności stawów i więzadeł,
  • polepszenie jakości snu.

I jeszcze jedna,ważna sprawa,a dokładniej APEL do Waszego rozsądku, kochane! Przestańcie zastanawiać się,czy w każdej minucie życia jesteście piękne, dobrze uczesane i czy make-up jest dobry! Czy ja nigdy się nie maluję, uważam,że moja cera jest idealna, fryzura po dwugodzinnym treningu podoba mi się najbardziej,a jak dorzucić do tego wspaniałą, mokrą od potu koszulkę, to czuję się jak prawdziwa bogini piękności? NIE! Oczywiste jest,że są momenty, w których chcę dobrze wyglądać, zależy mi na tym, by ubrania leżały idealnie, worki pod oczami pozostały w ukryciu,a włosy nienagannie układały się na mojej głowie tak, jakbym dopiero co opuściła salon fryzjerski. To naturalne. Jednakże są sytuacje, w których to wszystko przechodzi na drugi plan. Naprawdę, wiele dobrej zabawy oraz możliwości poznania wspaniałych ludzi ucieka nam, przez patrzenie na wszystkie sytuacje przez pryzmat tego „jak postrzegają mnie inni”.

To trochę jak z tym „poceniem się” na siłowni. Przepraszam,co w tym nienaturalnego i obrzydzającego? Tak zostaliśmy stworzeni, na pewne rzeczy nie mamy wpływu. Czy myślicie,że mężczyźni nie przejmują się tym,że ich koszulka jest mokra? Oczywiście,że tak. Im też zdarza się ukradkiem poprawiać fryzurę…ale są na siłowni. Mają do zrobienia trening. Tutaj mogą się spocić,a nawet jest to wskazane. Później wykąpią się, ubiorą w czyste ubrania i wszystko będzie tak samo, jak w przypadku porannego prysznica. Nic szczególnego. My też tak możemy 😉

Dobrze, mam nadzieję,że zmienicie chociaż odrobinę patrzenie na ćwiczenia siłowe, albo chociaż spróbujecie zaprzyjaźnić się z ciężarami! A żeby mieć co spalać, przygotowałam dla Was przepisy, zarówno na słodko jak i wytrawnie.

1.  Pikantna lasagne ze szpinakiem

SKŁADNIKI:

  • makaron lasagne: 20 płatów
  • mielone mięso drobiowe lub wieprzowe: 500 g
  • cebula czerwona: 150g
  • marchew: 150g
  • kukurydza: 200g
  • czerwona papryka: 100g
  • żółta papryka: 100g
  • pomidor: 200g
  • szpinak: 300g
  • bulion warzywny: 50 ml
  • czosnek: 15g
  • olej rzepakowy: 90 ml
  • ser mozzarella: 250g
  • chilli: 10g
  • przyprawy : tymianek, sól, pieprz, wędzona papryka

PRZYGOTOWANIE :

  1. Cebulę, marchew, papryki i pomidory pokroić w kostkę.
  2. Na patelni rozgrzać połowę oleju i przesmażyć mięso.
  3. Dodać pomidory, posiekaną papryczkę chilli, szpinak i zalać bulionem.
  4. Przykryć i całość dusić 10 minut.
  5. Na drugiej patelni rozgrzać pozostały olej.
  6. Na rozgrzany tłuszcz wrzucić warzywa i smażyć.
  7. Ząbki czosnku posiekać i dodać do warzyw.
  8. Dodać podduszone mięso,kukurydzę, doprawić, dobrze wymieszać i przykryć.
  9. Dusić na małym ogniu 30 minut.
  10. Piekarnik nastawić na 180 stopni Celsjusza.
  11. Żaroodporne naczynie natłuścić.
  12. Układać kolejno : płaty makaronu, mięso z warzywami i posypywać pokruszonym serem.
  13. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 40 minut.

Ps.

  1. Na zdjęciu polana dodatkowo sosem jogurtowo-czosnkowo-limonkowym.

2. Beza kawowa

SKŁADNIKI:

  • białka jaj w temperaturze pokojowej: 6 sztuk
  • cukier puder: 300 g
  • szczypta soli

(masa czekoladowa)

  • serek mascarpone: 200 g
  • czekolada deserowa: 50 g
  • śmietanka 36%: 200 ml
  • espresso – wystudzony napar: 3 łyżki

(dodatkowo)

  • świeże owoce

PRZYGOTOWANIE :

  1. Białka jaj przełóż do miski.
  2. Ubijanie zacząć od niskich obrotów miksera.
  3. Gdy powstanie lekka piana, dodać szczyptę soli.
  4. Zwiększyć obroty miksera do średniej prędkości.
  5. Stopniowo dodawać cukier puder, cały czas ubijając bezę.
  6. Ubijać białka jeszcze 4 minuty na najwyższych obrotach miksera.
  7. Piekarnik rozgrzać do 110 stopni Celsjusza.
  8. Arkusz papieru do pieczenia rozłożyć na blachę.
  9. Z utworzonej bezy zrobić 6 kółek – kleksów.
  10. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec godzinę.
  11. Po tym czasie uchylić drzwiczki piekarnika i włożyć łyżkę drewnianą.
  12. Wyłączyć piekarnik pozostawiając bezy w środku na 3-4 godziny.
  13. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i pozostawić do ostygnięcia.
  14. Schłodzoną śmietankę ubić na sztywno.
  15. Stopniowo dodawać serek mascarpone, cały czas ubijając.
  16. Dodać espresso i roztopioną czekoladę, zmiksować.
  17. Przełożyć do lodówki na czas suszenia się bez.
  18. Gotowe bezy wyciągnąć z piekarnika i delikatnie ściągnąć z papieru.
  19. Przełożyć 3 spody na talerz i na każde z 3 kółek wyłożyć masę czekoladową.
  20. Przykryć pozostałymi bezami.
  21. Wierzch udekorować owocami.

Smacznego!

 

Powiązane wpisy:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *